Recenzja - szampon Labell Bio aloesowy

Witam :)

Dzisiaj przychodzę z recenzją mało znanego szamponu aloesowego firmy Labell. Co o nim sądzę?






Zacznijmy od dostępności. Niestety, szamponu nie spotkamy w drogeriach (przynajmniej ja nie zauważyłam), ja swoją sztukę nabyłam w Kauflandzie za 8,99zł. 



W składzie znajdziemy sok z aloesu już na drugiej pozycji. Ponadto szampon wzbogacono iluliną, która posiada dodatkowe właściwości nawilżające. Na ostatniej pozycji w składzie uplasował się kwas fitowy, który jest zarówno antyoksydantem jak i posiada zdolność chelatowania metali  (podobnie jak EDTA). 

Konsystencja szamponu jest jak dla mnie zbyt rzadka, przez co szampon jest niewydajny.

Producent zapewnia, że szampon ma zapach kiwi - jak dla mnie jest on bardziej chemiczny.

I teraz najważniejsze - działanie. Szampon bardzo delikatnie myje, nie wysusza skalpu, ani włosów. Wprawdzie zawsze używam odżywki po umyciu, ale przed jej nałożeniem nie mam problemów z rozczesaniem włosów.

Producent posiada w swojej ofercie jeszcze żel pod prysznic tej samej linii - dla zainteresowanych - Cena żelu jest identyczna, skład żelu różni się od szamponu tylko tym, że nie ma  w składzie iluniny.


Podsumowując, uważam, że szampon jest dobry, szkoda, że konsystencja jest tak bardzo rzadka. Zdecydowanie można go uznać za zamiennik szamponu aloesowego Equilibra.


Życzę udanej niedzieli,

Żółty Pies


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz