Ciekawe płatki pod oczy z Biedronki + drugie podejście do Kallosa Color

Dzisiejszy post zacznę od pokazania Wam cytrynowych płatków pod oczy, które kupiłam dziś w Biedronce. Do kupna zachęcił mnie skład i cena (kosztowały nieco ponad złotówkę).

Kupiłam je z myślą o lekkim rozjaśnieniu skóry wokół oczu.





Opakowanie zawiera 10 "mokrych" cytrynek. Jeszcze ich nie wypróbowałam, ale gdy tylko to uczynię, napewno zdam relację :) Poniżej skład - zdjęcie można powiększyć.



Dzisiaj postanowiłam dać drugą szansę Kallosowi Color. Tym razem umyłam włosy jedynie szamponem Royal Botanica, bez uprzedniego olejowania i nałożyłam odżywkę Kallos tak jak zaleca producent - na 5 minut. Włosy po wyschnięciu wyglądały lepiej niż poprzednio - były lekko wygładzone i mniej suche. Jednak nie jest to efekt, jaki powinna dawać maska do włosów. Będę jeszcze próbować Kallosa na inne sposoby, nie poddam się bez walki - w końcu muszę jakoś zużyć tę litrową butlę :)

Poniżej zdjęcie prezentujące wygląd włosów po dzisiejszym eksperymencie - widać, że włosy nie są idealnie gładkie, lekko napuszone.  Kolor oczywiscie jest przekłamany. 




Udanego wieczoru,

Żółty Pies





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz