Dziennik Pielęgnacji Włosów (7) - Reanimacja po BHD

Po koszmarze Bad Hair Day, które przeszły ostatnio moje włosy, zafundowałam im typowo nawilżająco-emolientową kuracje. Różnica jest diametralna :)



Olejowanie: olej ze słodkich migdałów (na całą noc)
Mycie skalp: Szampon Royal Botanica
Mycie długość: Artiste odżywka wzmacniająca (znalazłam resztki zachomikowane na łazienkowej półce :))
Odzywianie: odzywka Garnier Oleo Repair
Płukanka: rozcieńczony glut lniany w 2 l chłodnej wody
Zabezpieczanie: serum Biovax

Efekt: gładkie, wygładzone, sprężyste włosy, ani śladu po wcześniejszym przesuszeniu.


Podkręcone końcówki są wynikiem pozostawienia koczka na wilgotych włosach na 30 minut.



Życzę udanego popołudnia,

Żółty Pies


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz