Dlaczego nie mogę stosować kuracji wcierką Jantar

O tej słynnej wcierce słyszał każdy. Kultowa, mocno rozchwytywana, kryjąca mnóstwo dobroci dla włosów. Jak to z popularnymi, dobrze działającymi produktami bywa -  nie obyło się bez chęci wycofania wcierki, zmiany składu oraz podwyżki ceny (pamiętam czasy, gdy stara wersja odżywki była dostępna w regularnej cenie po 7,99 zł). 

Opinie co do nowej wersji są podzielone, jednak z przewagą tych negatywnych. Ja również muszę się do tej grupy dołączyć, gdyż nie jestem w stanie jej regularnie stosować. Dlaczego?





Moc ekstraktów roślinnych oraz witaminy, których producent nie poskąpił mają jedną wadę - w przypadku włosów rzadkich, bądź cienkich mogą powodować efekt przyklapu, obciążenia oraz oblepienia. I tak właśnie dzieje się w moim przypadku, mimo, że nie mam nadzwyczajnie cienkich, bądź rzadkich włosów - każda aplikacja powoduje u mnie przyklap oraz oblepienie włosów. Jest to na tyle widoczne, że praktycznie nie wyobrażam sobie wetrzeć Jantar w świeżo umyte włosy, bo jaki jest tego efekt końcowy, to możecie sobie wyobrazić. 

Jedyna możliwa aplikacja w moim przypadku to wcieranie przed myciem. No ale dobrze by było wetrzeć na co najmniej kilka godzin, a rzadko mam na taki luksus czas i będę go mieć niestety jeszcze mniej (praca). 
Istnieje u mnie tylko 1 dzień w tygodniu, a raczej jedna noc, którą mogę poświęcić na wtarcie czegoś ciężkiego we włosy i umycie ich rano. A stosowanie wcierki raz w tygodniu mija się z celem.

Tak więc jest mi przykro, że produkt ten tak bardzo oblepia mi włosy. Będę musiała poszukać czegoś lżejszego, być może z mniejszą ilością ekstraktów, którego będę mogła stosować regularnie, po każdym myciu.






Pozdrawiam,

Żółty Pies





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz