Podcięcie problematycznej partii włosów

Dziś postanowiłam w końcu w miarę wyrównać potyliczną partię włosów, które jak pisałam w tym poście, sprawiają mi najwięcej problemów (tym, że nie rosną).



Lekko je pocięłam, jednak wciąż nie są one idealnie gęste i równe, wywijają się we wszystkie strony. Na szczęście nie wypadają tak jak to miało miejsce przed rozpoczęciem leczenia niedoczynności tarczycy.


Różnica między wierzchnią warstwą włosów a tą podciętą wciąż jest ogromna. Dlatego też wciąż sprawiają one wrażenie rzadkich "na końcach". Wcieram czarną rzepę i czekam z utęsknieniem na dzień, w którym te warstwy staną się równe!





Żółty Pies

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz