Aktualnie testuję

Kurację FitoCell od Seboradinu zapewne zna już każdy. Swego czasu udało mi się wygrać całą kurację w jednym z internetowych konkursów, z czego się ogromnie cieszę, bo są to dość drogie produkty, a zastrzyk wzmocnienia na pewno się moim włosom przyda..





Kurację rozpoczęłam 3 grudnia. Efekt przyrostu będę mierzyć za pomocą pasemka kontrolnego, które w dniu 3.12 wynosiło 21 cm. Najbardziej zależy mi na zagęszczeniu włosów.


Póki co mogę powiedzieć, że maska jest świetna! Na pełne efekty trzeba będzie jeszcze poczekać :)










Żółty Pies




1 komentarz:

  1. Będę czekać na efekty. :-) Nie miałam do czynienia z tymi produktami i jestem ich bardzo ciekawa. :-)

    OdpowiedzUsuń