Dermena, żel hamujący wypadanie włosów

Wprawdzie nie mam już większych problemów z nadmiernym wypadaniem włosów, mimo wszystko utrata 20-30 włosów dziennie jest dla mnie przerażająca (ze względu na przerzedzenie). Postanowiłam więc zakupić ten produkt, by zapobiec wypadaniu oraz pobudzić odrost już utraconych włosów. Do zakupu zachęciły mnie pozytywne opinie dziewczyn. Jak się sprawdził żel ? O tym poniżej.



Na wstępie muszę dodać, że recenzja przedstawia odczucia po wykończeniu pierwszej buteleczki. Aby nie przerywać kuracji już zakupiłam następną, jednak w moim przypadku każdy produkt nakładany na skórę głowy ginie w mgnieniu oka, bo jestem bardzo hojna jeśli chodzi o stosowanie produktu na porost :D

Zacznijmy od kwestii technicznych. Produkt zamknięty jest w plastikowym, wygodnym opakowaniu z niezwykle funkcjonalnym aplikatorem znacznie ułatwiającym nakładanie produktu. Opakowanie mieści 150 ml żelu i według mnie taka półstałą forma jest o wiele bardziej wydajna niż płynna, ponadto lepiej się aplikuje i nie spływa po czole.



Żel ma zapach bardzo przyjemny, świeży i nienachalny. Bardzo mi odpowiada. Produkt starałam się aplikować jak najczęściej, przynajmniej 5-6 razy w tygodniu po umyciu, lub na suche włosy w dniu, gdy ich nie myłam. Jedna butelka wystarczyła mi na niecałe 3 tygodnie stosowania. Trochę kiepsko, ale tak jak mówię - jestem strasznie rozrzutna w tym względzie :D Cena produktu mimo wszystko niska nie jest - zapłaciłam 30 zł w jednej z aptek.

Jakie są obietnice producenta w kwestii działania ?


Od żelu oczekiwałam przede wszystkim pobudzenia do wzrostu włosów, które wypadły. Póki co, po tych kilku tygodniach nie mogę jeszcze takiego efektu ocenić, jednak to co zauważyłam to to, że na chwilę obecną wypada mi bardzo mało włosów, praktycznie tego nie zauważam. Na pewno muszę zgodzić się z producentem w kwestii jakości kosmetycznej żelu - w ogóle nie obciąża włosów i nie muszę przez to częściej ich myć. Jest to niewątpliwy plus, dzięki temu jestem w stanie częściej wcierać produkt w skórę głowy. Teraz zaczynam wcierać kolejną buteleczkę i po kolejnych tygodniach będę mogła się bardziej wypowiedzieć w kwestii porostu. Dla zainteresowanych wklejam jeszcze skład:





Miałyście? 
Jakie produkty polecacie na wypadanie i porost włosów?




Żółty Pies

12 komentarzy:

  1. Miałam kiedyś szampon z tej firmy i też był dobry. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przepadam za szamponami przeciwko wypadaniu. Mam wrażenie, że nie mają one realnej szansy wpłynąć na porost/wypadanie, gdyż za krótko przebywają na włosach. ;)

      Usuń
  2. Mi bardzo ten żel pomógł i bardzo go lubiłam stosować. Fajny i skuteczny produkt według mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie Twoja opinia na temat tego produktu była dla mnie kluczowa :D

      Usuń
  3. Nie miałam tego żelu, ale wydaje się ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy mogłabyś napisać, jakie były efekty po drugiej buteleczce? Dzięki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kinga, efekty po drugiej buteleczce były również bardzo dobre, tak jak po pierwszej. Uważam, że wciera jest bardzo dobra, jednak ja u siebie muszę zlikwidować główną przyczynę wypadania włosów, żeby wcierki mogły działać długofalowo ;)

      Usuń
  5. Dziękuję za odpowiedź :) Właśnie zaczęłam używać szamponu i żelu Dermeny, a od ok. 2 m-cy suplementuję żelazo (zwykłe z apteki, chelatowe). Mam zarówno żelazo, jak i ferrytynę, na poziomie 34, a włosy wypadają w tragicznych ilościach od 2-3 miesięcy. Objętość kitki zmniejszyła się już prawie o 1/2, więc już czas najwyższy, żeby to się zahamowało..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, więc masz winowajcę problemu z wypadaniem :) Ja też suplementuję żelazo, aktualnie mam Ascofer, bo ma dość sporą dawkę jonów żelaza ;-)

      Usuń
    2. Spojrzałam z ciekawości na skład tego Ascoferu i zaskoczyło mnie, że suplementacja żelazem może zwiększać objawy niedoczynności (https://www.doz.pl/apteka/p497-Ascofer_drazetki_50_szt) Sama biorę euthyrox i zastanawiam się, czy rzeczywiście nie zachodzi tu jakaś reakcja..

      Usuń
    3. Chodzi o to, żeby zachować odpowiedni odstęp między przyjmowaniem żelaza a euthyroxu, ponieważ żelazo może osłabiać jego działanie :)

      Usuń
    4. Ja przyjmuję żelazo od 6ego roku życia, od zawsze miewam problemy z tym pierwiastkiem, głównie biorę Ascofer (oczywiście konsultuję to z lekarzem, robię wskazane przerwy, badam się). Po tylu latach znam swój organizm na tyle, że wiem, kiedy żelazo mam w normie, a kiedy muszę zwiększyć/zmniejszyć dawkę.

      Co do wypadania- również mam z tym problem. Obecnie wcieram słynną kozieradkę, ale nie jest to dla mnie - śmierdzę rosołem :)
      Rozważam zakup żelu z Dermeny ponieważ obecnie jest na promocji na DOZ

      Usuń