Oliwka Babydream dla niemowląt - jak się sprawdziła na moich włosach ?

Wciąż poszukuję idealnego oleju dla moich włosów. Kilka miesięcy temu będąc w Rossmannie wpadła mi w oko oliwka dla niemowląt Babydream - a, że była akurat w promocji, to wylądowała w koszyku. Czy moje włosy polubiły ten produkt ? Czy w końcu znalazłam ideał? O tym poniżej ;)



Od producenta:


Skład:


Szczerze mówiąc nie spodziewałam się po tej oliwce zbyt wiele. Skład może do najgorszych nie należy, ale widziałam o wiele lepsze. Buteleczka mieści 200 ml produktu i w promocji zapłaciłam ok. 5 zł. 

Olejek jest przezroczysty i ma delikatny, subtelny zapach. Wprawdzie producent chwali się, że produkt jest wolny od barwników, konserwantów, olejów mineralnych - jednak posiada zapach pod postacią "Parfum" może budzić niepokój z tego względu, że środki zapachowe (a tutaj nawet nie wiemy jakie) należą do najbardziej alergizujących składników kosmetyków. Oczywiście nie mam tutaj na myśli negatywnego wpływu na włosy, a na skórę niemowląt, bo przecież oliwka pierwotnie jest przeznaczona do pielęgnacji młodziutkiej skóry.


Z technicznych rzeczy nie podoba mi się otwór przez który wydostaje się olejek - jest moim zdaniem mało funkcjonalny i brudzi bardzo buteleczke.


Wydajność olejku jest bardzo, bardzo dobra. Butelka wystarczyła mi na kilka miesięcy (a dokładnie 5) częstego stosowania. Nie olejowałam nim skalpu.


Olejek nakładałam wyłącznie przed myciem na suche bądź wilgotne włosy. Zmywałam go odżywką. Jego działanie uznaję za specyficzne - najlepiej działał nałożony na całą noc (albo i dłużej).bez względu na to, czy włosy były wcześniej suche bądź lekko wilgotne. Gdy nałożyłam go na godzinę lub dwie praktycznie nie widziałam efektów jego działania. Po całonocnym olejowaniu włosy były bardziej nawilżone, gładsze, sypkie, bardziej się błyszczały. Niestety, bardzo rzadko mam czas na nakładanie oleju na całą noc, dlatego olejek nie zostanie moim faworytem i muszę znaleźć coś, co będzie dawało efekt po krótszym czasie aplikacji. Możecie mi coś polecić ? :)





Słonecznego dnia,
Żółty Pies

7 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Tak. Olej kokosowy był pierwszym olejem, jaki zastosowałam na włosy. Niestety wtedy jeszcze nie wiedziałam, że mam włosy wysokoporowate i że moje włosy go nie znoszą. Po oleju kokosowym mam tragedię na głowie, nawet odżywki z olejem kokosowym się nie sprawdzają.

      Usuń
  2. Ja ją lubię całkiem, ale wolę olej kokosowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie jesteś szczęśliwą posiadaczką włosów niskoporowatych :)

      Usuń
  3. Z Rossmana lubię ten olejek na rozstępy też Babydream. Tego nie próbowałam jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten na rozstępy działał na moje włosy lepiej, właśnie miałam go kupić, tylko akurat go nie było i w koszyku wylądował ten dla niemowląt :)

      Usuń