Dziennik Pielęgnacji Włosów (17) + narzekanie

Dzisiejszy "Dziennik" będzie obciążony żalami i rozterkami które w ubiegłych dniach dość silnie zdemotywowały mnie do wszystkiego, a najbardziej do dbania o włosy. W przeciągu ostatnich dwóch tygodni nie miałam czasu dosłownie na nic, a nie zapowiada się, że będzie lepiej. Odbija się to bardzo na moich włosach i skórze, które schodzą na dalszy plan. Skóra twarzy zaczyna coraz bardziej sprawiać mi wszelakie problemy od wyprysków, poprzez przesuszenie aż po zmarszczki (to już starość?), a włosy przekonują mnie coraz dobitniej do tego, że mają w nosie wszystkie moje plany wobec ich wyglądu i wzrostu i będą sobie robiły to na co mają ochotę.

Zacznijmy może od dzisiejszej pielęgnacji..




Chcąc być hojną i chcąc dopieścić choć raz w tygodniu moje włosy na całą noc nałożyłam na nie olej IHT9. Rano po przebudzeniu umyłam je szamponem Bioxsine, następnie nałożyłam odżywkę Gliss Kur Oil Nutrive na około 10 minut pod czepek. Po umyciu rozczesałam je jak zwykle i pozostawiłam do naturalnego wyschnięcia.


Niestety, włosom się pielęgnacja nie spodobała i stały się suche, mało elastyczne i ogólnie mało atrakcyjne. Rozwiązania są dwa - albo olej im nie spasował (zawiera olej kokosowy), albo nie spodobała im się odżywka Gliss Kura. Szampon na 100% nie jest winowajcą, gdyż stosowany z innymi odżywkami spisał się bardzo dobrze. Nie jest to też przeproteinowanie, bo przez kilka myć wcześniej unikałam protein.




Co jeszcze pozbawiło mnie chęci dalszego dbania o włosy ? Otóż porównałam dwa zdjęcia spodniej warstwy włosów - z listopada oraz z dziś - niewiele się zmieniło, powiedziałabym wręcz, że wzrost stoi w miejscu, a minęło ponad 3 miesiące.





















W środę idę jeszcze skontrolować poziom hormonów tarczycy, może znów jest coś nie tak i dlatego włosy tak się zachowują z tym wzrostem. Ogólnie nastały u mnie czasy niechęci, wyparcia i bezsilności.

Mam nadzieję, że u Was lepiej :)




Żółty Pies

4 komentarze:

  1. Też męczę się z tymi paskudnymi hormonami, ale najważniejsze, żeby się nie poddawać. =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, a mnie coraz częściej nachodzą myśli o tym by dać sobie spokój :)

      Usuń
  2. Nie poddawaj się - zobacz na moje włosy. Co ja mam mówić? :) Olej mógł się włosom nie spodobać lub Isopropyl alkohol obecny w GlissKurze puszy i wysusza Ci włoski. Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  3. tylko właśnie w tej odżywce nie ma alkoholu izopropylowego - jest mirystynian izopropylu, który jest emolientem.

    OdpowiedzUsuń