Czerwiec - podsumowanie pielęgnacji



W czerwcu niestety musiałam przerzucić się na codzienne mycie włosów, ponieważ zaczęły się bardzo szybko przetłuszczać i na drugi dzień od mycia nie wyglądały zbyt ciekawie. Gdybym nie musiała wychodzić do ludzi, to pewnie bym ich przetrzymywała.

Szampony:

- Barwa Ziołowa, szampon brzozowy - stosowany bardzo często, mam wrażenie, że włosy są po niej dłużej świeże.

- Pharmaceris H Stimupurin (brak na zdjęciu) - wykończyłam go w końcu, był strasznie wydajny, ale byłam z niego zadowolona. recenzja tutaj.

Odżywki/Maski:

- Garnier Fructis Oleo Repair 3 - Dawno jej nie używałam, kiedyś była moim faworytem i postanowiłam do niej wrócić. Niestety nie wiem dlaczego, ale nie działa już tak jak wcześniej :( zauważyłam, że opakowanie uległo niewielkim modernizacją, może w składzie również. Szkoda.

- Nivea Long Repair - użyta dosłownie 2-3 razy ze względu na zawartość protein, które muszę dawkować. Dobrze wygładza włosy.

- Kallos Blueberry (brak na zdjęciu) - w końcu wykończyłam litrową butlę, ale byłam z niej bardzo zadowolona. Póki co mój faworyt wśród kallosów. Mam ochotę wypróbować wersję bananową i multiwitaminową.

Oleje:

-  Etja, olejek miętowy - dodawany kroplami do szamponu. Nadaje ładny zapach i odświeża skórę głowy.

- Etja, olej ze słodkich migdałów - dziś zdenkowałam opakowanie, sprawdzał się bardzo dobrze. Teraz szukam kolejnego dobrego oleju :)

Kosmed, nafta z olejem arganowym -  użyta dosłownie raz. Po wielu latach postanowiłam jeszcze raz dać jej szansę. Póki co mogę powiedzieć, że miło mnie zaskoczył efekt po nafcie. Będę próbować dalej.




Jak wyglądał Wasz czerwiec? :)

Żółty Pies

1 komentarz:

  1. Bardzo lubię Blueberry oraz olej ze słodkich migdałów :)

    OdpowiedzUsuń