Labell, maska do włosów z olejem arganowym i masłem shea - czy lepsza niż odżywka?

Jak wspominałam, tak też się stało i wypróbowałam maskę do włosów z olejem arganowym marki Labell. Po całkiem pozytywnych testach odżywki, miałam nadzieję, że maska z tej samej serii zadziała intensywnej. Czy tak też się stało ? O tym poniżej.



Swoją sztukę zakupiłam na promocji po 7,99 zł, jej regularna cena to bodajże 9-10 zł za 300 ml, więc całkiem tanio. Niestety, jest dostępna wyłącznie w sieci sklepów Inter Marche. Maska posiada dużo bardziej gęstą konsystencję niż odżywka, co tym samym czyni ją bardziej wydajną. Wystarczy niewielka ilość, by pokryć całe włosy. Rozprowadza się dobrze na włosach.


Kolejną kwestią, która różni odżywkę od maski jest zapach - o ile w przypadku odżywki był bardzo słodki, tak tutaj mam wrażenie, że jest bardziej kwaśny, lekko owocowo-tropikalny. Zdecydowanie bardziej mi się podoba.


Najważniejsza jednak kwestia działania - czy maska lepiej się sprawdziła niż odżywka ? Otóż właśnie nie bardzo. Jej działanie oceniam jako bardzo porównywalne do odzywki - czyli lekkie wygładzenie i niewielkie dociążenie. Stosowałam ją po umyciu włosów na kilka minut. Sądzę, że maska dobrze się spisze na włosach niewymagających. Ogólnie nie wiem, czy kupię ponownie. Potrzebuję jednak czegoś cięższego.




P.S.

moje włosy zaczęła wypadać ilościach zatrważających. Hormony tarczycy w normie, poziom żelaza ładnie się podniósł, jednak poziom ferrytyny wciąż poniżej 70 :(


Żółty Pies

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz