Biały Jeleń, odżywka do włosów 'kozie mleko'

Gdy po raz pierwszy zobaczyłam na półce sklepowej odżywkę firmy Biały Jeleń od razu zapaliła mi się w głowie lampka: "to musi być coś dobrego". Nie wiem dlaczego tak pomyślałam, firma ta kojarzy mi się z produktami dla alergików, jednak od razu przystąpiłam do poszukiwania opinii o tym produkcie. Oczywiście znalazłam - same pozytywne, tym bardziej miałam ochotę zakupić odżywkę, tym bardziej, że miałam ją dostępną pod nosem w sklepie spożywczym. Długo nie czekałam i przystąpiłam do testów...



Zacznijmy od dostępności, bo prawdę mówiąc oprócz jednego sklepu spożywczego, którego odwiedzam codziennie nie spotkałam tej odżywki nigdzie indziej. Polecam przeszukiwać zwykłe, niepozorne sklepiki w poszukiwaniu tej odżywki. Do wyboru dostępne są 3 warianty produktu - jedna była z chlorofilem, druga z bawełną, a trzecia z kozim mlekiem. Za tubę o pojemności 200 ml zapłaciłam ok. 10 zł.


Zapach odżywki jest dosyć słodki, pachnie waniliowo-migdałowo. Jest to produkt do spłukiwania. Wydajność dla mnie dosyć kiepska - odżywka posiada dość lekką konsystencję i muszę naprawdę sporo jej nałożyć by pokryć włosy (i skórę głowy). Producent chwali się, że produkt jest hipoalergiczny, pozbawiony silikonów, alergenów, sztucznych barwników, etc, jednak w składzie jest obecny "Parfum", czyli sztuczny zapach, który też potrafi uczulić (!). Oprócz tego skład wydaje się dosyć zrównoważony - znajdziemy w nim zarówno emolienty, jak i proteiny i humektanty.



Jedna rzecz mnie dosyć rozbawiła - otóż na etykietce producent chwali się, że produkt posiada pozytywną ocenę dyplomowanej fryzjerki. Nie, żebym coś miała do fryzjerek, jednak nie wiem zbytnio czemu to miało służyć - zdecydowanie bardziej wiarygodna by była opinia dermatologa bądź alergologa, skoro jest to produkt dedykowany alergikom :D No ale skoro dyplomowana fryzjerka stwierdziła, że odżywka jest O.K, w takim razie się nie spieram :D



Czy produkt spełnił moje oczekiwania? Nie, nie spełnił totalnie. Odżywkę stosowałam zawsze po umyciu włosów na kilka minut i po spłukaniu i wyschnięciu moje włosy nie wyglądały dobrze. Nie były ani dociążone, ani wygładzone, wyglądały jakbym w ogóle nie użyła odżywki. Moje włosy preferują bardziej gęste i treściwe produkty, ten jednak okazał się zbyt lekki i słaby. Ale może na mniej wymagających włosach się lepiej sprawdzi ;)

Żółty Pies

6 komentarzy:

  1. Wydawał się ciekawy, ale nie ma sensu próbować. Na moich włosach raczej się nie sprawdzi. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj szkoda, bo emulsja, co prawda do higieny intymnej, działa świetnie na włosy

    OdpowiedzUsuń