Pharmaceris H Keratineum, skoncentrowany szampon wzmacniający do włosów osłabionych

Kiedy we wrześniu moje włosy leciały garściami, postanowiłam wypróbować szampon bardzo zachwalany na forach internetowych i blogach. Jako, że wersja H Stimupurin całkiem nieźle się sprawdziła, stwierdziłam, że dam szansę Keratineum, co by trochę wzmocnić włosy no i ograniczyć wypadanie...


Produkt zakupiłam w pobliskiej aptece za około 30 zł. Pojemność - 250 ml.
Co takiego obiecuje producent?


W składzie znajdziemu m.in wyciąg z zielonej herbaty, winogron oraz ekstrakt z imbiru. Nie obeszło się bez SLSu, substancji zapachowych oraz barwników. Moim zdaniem skład trochę ubogi jeśli chodzi o substancje czynne.


Pierwszą rzeczą, która mnie od razu uderzyła był zapach - nieziemsko chemiczny i dziwny. Przeszkadzał mi podczas rytuału mycia włosów. 

Jeżeli chodzi o wydajność, to standardowo całkiem nieźle, wystarczyła niewielka ilość szamponu by wytworzyć sporą ilość piany (nawet aż za dużą). Po umyciu nie miałam problemów z rozczesaniem włosów (rzadko mam).

Niestety, mam wrażenie, że to właśnie ten szampon był głównym winowajcom mojego problemu ze skórą głowy. Po kilku myciach na mojej głowie pojawiły się krosty, a skalp dramatycznie mnie swędział. Dobrze, że w porę odkryłam Cerkogel, bo bym chyba oszalała przez ten świąd. Nie zauważyłam, by moje włosy po tym szamponie uległy wzmocnieniu.

Podsumowując, szampon okazał się  niewypałem, nie byłam w stanie zużyć go do końca i pewnie będę nim myć pędzle. Żaden produkt nie spowodował u mnie aż takiej reakcji. Nie polecam.


Żółty Pies

1 komentarz:

  1. A wszyscy myśleliby, że apteczne szampony muszą się sprawdzić... szkoda, że musiałaś się przekonać na własnej skórze o tym, że jest inaczej...

    OdpowiedzUsuń