Produkt, który podbił moje serce...

Bardzo dawno mnie tu nie było, ale to nie znaczy, że nic się nie działo :) Działo się bardzo dużo, m.in. we wrześniu dopadło mnie ogromne wypadanie włosów (w ilości 200-300 włosów dziennie) oraz bardzo uciążliwy świąd skóry głowy połączony z bolącymi krostami. I właśnie tego posta chciałabym poświęcić produktowi, który w bardzo szybki sposób pomógł mi uporać się z problemem swędzącego skalpu, jednak uważam, że powinien on znaleźć się w kosmetyczce każdej włosomaniaczki, bo piękne włosy zaczynają się od skóry głowy. :)


Produkt o którym mowa to keratolityczny żel mocznikowy Cerkogel. Kupić go można w każdej aptece. Koszt jednego opakowania to ok. 15 zł za 50 g.

Żel występuje w dwóch odmianach, których różni od siebie stężenie głównego składnika aktywnego - mocznika - 10% lub 30%. Ja jednak zdecydowałam się na 30%, ponieważ mocznik działa tak łagodnie, że w niższym stężeniu mógłby sobie nie poradzić z wyłuszczeniem moich łusek, które wówczas przybrały formę pancerza.



Żel bardzo wygodnie rozprowadza się na skórze głowy, jest wydajny. Producent zaleca, by żel pozostawić na 30-40 minut, a następnie wyczesać go szczotką, jednak nie polecam tej metody. Produkt skleja włosy i nie ma mowy, by później wszystko wyczesać niczym suszy szampon. Polecam stosować w większej ilości na całą noc, a rano umyć włosy. Takie zastosowanie działa u mnie wzorowo.

Skład żelu jest prosty i konkretny. Znajdziemy w nim mocznik, kwas mlekowy, mleczan sodu oraz l-argininę. Nie zawiera konserwantów i substancji zapachowych.



Najważniejsze są jednak efekty działania. Praktycznie po kilku minutach od zastosowania żelu na skórę głowy - świąd ustał ! Rano, po umyciu włosów skóra głowy była idealnie czysta, bez jakichkolwiek łusek, czy martwego naskórka. Krosty zmniejszyły się.

Żel stosuję co najmniej raz w tygodniu, bądź zawsze wtedy, gdy czuję nadbudowany naskórek na skórze głowy. Szampony niestety nie doczyszczają dobrze skalpu, a zaczopowane masą rogową mieszki włosowe się osłabiają, co może powodować wypadanie włosów.
Szkoda, że tak późno zrozumiałam, że skóra głowy tak samo jak skóra na całym ciele, potrzebuje regularnego złuszczania, by dobrze funkcjonować.

Polecam bardzo.

Żółty Pies

10 komentarzy:

  1. Pierwszy raz słyszę o tym produkcie, ale pozwolisz,że wrzucę Twój post na mój fanpage? :) Niech wszystkie dziewczyny się o nim dowiedzą.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mnie zaciekawiłaś tym produktem. Zapisze go sobie i będę polecać innym :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dopisuje go do listy :) skoro piszesz że taki dobry to przetestuje i Ja :D

    OdpowiedzUsuń
  4. A u mnie powodował większe swędzenie i nasilił wypadanie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak go stosowałaś?

      Jest jeszcze opcja, że dostałaś reakcji alergicznej na jakiś składnik zawarty w tym preparacie :(

      Usuń
  5. Dużo włosomaniaczek mówi o tym żelu, a dopiero u Ciebie recenzję znalazłam. Na dniach odwiedzę aptekę i kupię :)

    (obserwuję i zapraszam do siebie :) )

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam mocznik w kosmetykach, na mnie także dobrze działa. Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem ciekawa czy nadałby się do stosowania przy linii włosów nad czołem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że jak najbardziej. Tylko mogła by się skóra delikatnie wyłuszczyć ;)

      Usuń