Dobra i tania odżywka do włosów!

Ostatnio kiepsko było u mnie z odżywkami do włosów. Wiele produktów okazało się nietrafionych i teraz tylko się męczę, by je zdenkować. Jednak postanowiłam zaryzykować kupno nowości Isany i był to strzał w 10-tkę!

Produkt o którym mowa to nowa propozycja od Isany - odżywka z aloesem i limonką. Na zakup zdecydowałam się ze względu na bardzo dobry skład. Szczegóły poniżej :)




Zaczynając od początku, produkt zamknięty jest w typowej dla Isany butelce o pojemności 300 ml. Cena oscyluje w okolicach 6-7 zł, czyli równie typowo. Oczywiście zakupić ją możemy jedynie w Rossmannie, ale podobno nie w każdym.



Konsystencja odżwyki jest średnio gęsta. Gdy nakładam ją na włosy - ulega rozwodnieniu i jakby wsiąka we włosy, dlatego trzeba użyć trochę więcej produktu, by mieć pewność, że cała długość została dokładnie pokryta odżywką. Zapach jest delikatny, limonkowy. Bardzo podoba mi się skład odżywki, jest typowo humektantowo-proteinowy:




  • pantenol (humektant)
  • wit b3 (humektant)
  • hydrolizowana keratyna (proteiny)
  • ekstrakt z aloesu i limonki (humektanty)
  • olej ze słodkich migdałów (emolient)


Produkt jest raczej lekki, do codziennego użytku. Osobiście odżywkę wypróbowałam w różnych wariantach, jako:


  • odżywkę nałożoną na 2-3 minuty
  • maskę pozostawiając do 30-40 mnut
  • "podkładkę" przed maską emolientową


Ponadto kombinowałam z dodawaniem do odżywki oleju, by była bardziej treściwa. Testowałam ją z różnymi szamponami. Za każdym razem - bez względu na wariant - gdy użyłam w/w odżwyki, moje włosy były bardzo wygładzone, dociążone, mniej się puszyły i nie zostały przeproteinowane. Były bardziej "sypie" i "mokre w dotyku". Tak na prawdę mogę umyć włosy zwykłym szamponem nie stosując olejowania i wystarczy, że nałożę odżywkę Isany na kilka minut i mogę być pewna, że nie skończę z sianem na głowie. Oczywiście dolna partia włosów, która jest podniszczona wymaga ostatecznie nałożenia kilka kropli silikonowego serum, jednak za taki efekt i taką cenę bardzo bardzo polecam.


Podsumowując, uważam, że jest to póki co najlepsza odżywka Isany, jaką używałam. Świetnie sprawdzi się jako element PEH, nałożona przed emolientową maską/odżywką.



Żółty Pies

1 komentarz:

  1. Kupiłam ją niedawno i niedługo będę testowała. :) Miałam kiedyś inną odżywkę z tej serii i również byłam zadowolona. ^^

    OdpowiedzUsuń