Czym wzbogacam sklepowe maski ? | 3 najlepsze półprodukty, które się u mnie sprawdziły

Przyznam szczerze, że stosunkowo niedawno na nowo zaczęłam wbogacać maski i odżywki do włosów. Trochę mi się zapomniało, że tak można (na początku włosomaniactwa na mojej głowie lądowało dosłownie wszystko bez namysłu) i muszę przyznać, że taka praktyka powoduje wzrost efektywności maski, czy odżywki. Jednak nie wszystko działa na moich włosach korzystnie...



1. Skrobia ziemniaczana (nie mąka!) - Jeżeli chcę mieć proste, gładkie i zdyscyplinowane włosy, po umyciu szamponem mieszam skrobię ziemniaczaną z maską emolientową w proporcjach mniej więcej 1:1, nakładam na włosy pod czepek i trzymam około 20 minut. Po tym czasie maskę spłukuję i suszę włosy suszarką !!  Wówczas efekt gładkich prostych włosów jest najlepszy. Gdy wyschną naturalnie są również bardziej zdyscyplinowane, ale wysuszenie ich suszarką potęguje bardzo ten efekt.



2. Gorzka Sól - czyli innymi słowy siarczan magnezu, który kupimy w każdej aptece. Dla odmiany, gdy chcę, aby moje włosy się ładnie pokręciły, wsypuję łyżkę soli do porcji maski (emolientowej), mieszam i nakładam na włosy po umyciu na dowolną ilość czasu. Po naturalnym podeschnięciu wykonuję koczka ślimaka i przez parę godzin z nim paraduję. Po tym czasie rozplątuję koczka i moim oczom ukazują się gładkie, ładnie pokręcone pasma, które baaardzo długo utrzymują skręt. Planuję jeszcze wypróbować gorzką sól na inne sposoby - m.in jako spray do loków oraz płukankę.



4. Nafta - Tak, właśnie. Tylko ten sposób stosowania nafty kosmetycznej daje u mnie najlepsze rezultaty. Stosowana solo przed myciem praktycznie nic z włosami nie robi. Gdy dodam łyżeczkę nafty do maski (zazwyczaj proteinowej) i potrzymam pod czepkiem, wówczas moje włosy są o wiele bardziej wygładzone niż bez użycia nafty. Osobiście posiadam tą naftę: KLIK i sobie chwalę.
Edit: oczywiście taką maskę nakładam przed myciem włosów ;)

Jakie są Wasze ulubione dodatki do maski do włosów?

Żółty Pies



4 komentarze:

  1. Ja dodaję żółtka, miód lub jakieś oleje. Ewentualnie czasem keratynę w płynie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, że dawno dawno temu żółtko się totalnie na moich włosach nie sprawdziło, jednak teraz może być inaczej. Spróbuję ;)

      Usuń
  2. Chętnie wypróbuję patent z gorzka solą... może moje loki zakręcone na lokówce lepiej by sie trzymały :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też czasami dodaję skrobię ziemniaczaną, bardzo dobrze wygładza włosy :)

    OdpowiedzUsuń