Co mi dało ssanie oleju kokosowego?

Olej kokosowy w ostatnich latach stał się prawdziwym hitem. Jego dobroczynne właściwości wykorzystywane są z powodzeniem w kuchni oraz kosmetyce. Odkąd zaczęłam interesować się zdrowym trybem życia i właściwym odżywianiem, natrafiłam na artykuł o ssaniu oleju kokosowego. Początkowo zaśmiałam się i popukałam do głowy (bo czego to już ludzie nie wymyślą?), jednak po głębszym zagłębieniu się w ten temat stwierdziłam, że próbując nic nie tracę. Olej kokosowy nie służy moim włosom ani skórze, więc dlaczego ma się marnować. Tak oto zaczęłam kurację :)




Źródło


Skąd pomysł na ssanie oleju?


Płukanie jamy ustnej olejem wywodzi się z Ajurwedy - medycyny indyjskiej. Metoda ta opiera się na absorpcji bakterii i toksyn zalegających w naszej jamie ustnej – a jak wiemy bytuje w niej ogromna ilość mikroorganizmów! Dlaczego więc olej? Ponieważ spora ilość toksycznych związków i bakterii jest lipofilna - rozpuszczalna w tłuszczu. Podczas płukania olej miesza się ze śliną tworząc emulsję, która ułatwia wychwytywanie szkodliwych związków i toksyn. 

Bakterie zalegające w jamie ustnej przedostają się do wszystkich zakamarków organizmu i mogą być przyczyną różnych schorzeń i infekcji (np. zapalenie osierdzia).

Jakie są korzyści z ssania oleju?


Przede wszystkim pozbywamy się bakterii i toksyn, które zasiedliły naszą jamę ustną. Dzięki temu zyskujemy świeższy oddech, bielsze zęby, zdrowsze dziąsła. Ponadto uważa się, że taka kuracja wzmacnia układ odpornościowy organizmu, pomaga w leczeniu chorób skóry, migren, chorób zatok, etc.

Jak prawidłowo ssać olej?


Olej najlepiej ssać rano na czczo, przed zjedzeniem śniadania. Po nocy w naszej jamie ustnej bytuje niezliczona ilość bakterii, dlatego warto ją oczyścić przed całym dniem. Nabieramy jedną łyżkę oleju do ust i przez ok. 15-20 minut bardzo dokładnie przepłukujemy jamę ustną, przeciskając olej przez zęby. Podczas naszego płukania olej będzie wyłapywał lipofilne bakterie, które nie są usuwalne wodą. Pod żadnym pozorem nie możemy oleju połknąć, gdyż wówczas wszystkie bakterie zebrane podczas płukania z powrotem trafią do naszego organizmu! Po określonym czasie wypluwamy olej do ubikacji (nie polecam do zlewu - może przytkać rury) i przepłukujemy jamę ustną wodą, bądź myjemy zęby jak zwykle. Niektórzy na tym etapie przepłukują dodatkowo jamę ustną wodą z sodą, bądź solą. Na początku terapii obecność oleju w ustach może nas przyprawić o mdłości. Nie należy się tym przejmować, uczucie to będzie niknąć z każdym kolejnym płukaniem.

Jaki olej wybrać?


Teoretycznie każdy dobrej jakości olej nadaje się do płukania. Najbardziej polecany jest olej kokosowy - ze względu na sporą ilość kwasu laurynowego, który posiada silne właściwości przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe. Ważne, aby olej był nierafinowany.

Efekty u mnie


Osobiści zdecydowałam się na ssanie oleju kokosowego. Kurację prowadziłam pod koniec ubiegłego roku przez ok. 2-3 miesiące.  Jeżeli chodzi o wybielenie zębów, to niestety nie zauważyłam większych efektów. Natomiast pozbyłam się całkowicie bólu gardła. Przed kuracją bez przerwy bolało mnie rano i wieczorem gardło bez względu na porę roku. Po kilku „płukankach” problem całkowicie zniknął, jak za dotknięciem magicznej różdżki! Przez całą zimę nie byłam chora, nie miałam nawet kataru, a gardło nawet na moment mnie nie zabolało i nie boli do dziś. Kilka tygodni temu wznowiłam kurację, by się trochę oczyścić przed wiosną J


Co sądzicie o tej kuracji ? 


Żółty Pies




3 komentarze:

  1. Ssanie oleju? Pierwszy raz o czymś takim słyszę. Ale aktualnie mam w kuchni olej kokosowy, więc może w wolnej chwili wypróbuję, skoro oczyszcza z bakterii :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O ssaniu oleju wiedziałam dawno , jeszcze w dzieciństwie, natomiast wypróbowałam dopiero rok temu. Koleżanka jest fanką rożnych ciekawych metod i właśnie zaczęła stosować. Ja tylko 2 razy - rano nie mam czasu na to i do tego podczas ssania oleju zbiera się ślina w ustach. U koleżanki zauważyłam bielsze zęby.

    OdpowiedzUsuń