Obciążone włosy po umyciu | Moje wpadki

Nie raz, nie dwa zdarzyło mi się, że po umyciu i wyschnięciu włosów moim oczom ukazywał się efekt obciążonych, wręcz tłustawych strąków i jedynym remedium na taki dramat było ponowne ich umycie. Gdy zaczęłam się głębiej zastanawiać nad przyczyną takiego stanu rzeczy, wyodrębniłam kilka szczegółów, które jak się okazało były w tej sprawie kluczowe. 




Niedokładnie spłukana odżywka/maska


Przyczyna nr 1 w moim przypadku. W pośpiechu chcąc skrócić czas mycia włosów do minumum po prostu zbyt krótko spłukuję odżywkę/maskę, co zwykle przynosi efekt niedomytych włosów.. Produkt źle spłukany pozostaje na włosach i je obciąża. Nie ma tutaj recepty na to jak długo powinno się ostatecznie spłukiwać włosy. U mnie sprawdza się zależność: im dłużej, tym lepiej.


Grzebień


Po nałożeniu maski na umyte włosy przeczesuję je grzebieniem, by równomiernie rozprowadzić produkt na całych włosach. Po spłukaniu odżywki też je rozczesuję  i... czasami zdarzy mi się użyć tego samego grzebienia, na którym pozostały resztki maski/odżywki (bo zapomniałam go umyć :D). Jeżeli w porę sobie przypomnę, że grzebień nie był do końca czysty, to zdążę jeszcze raz włosy wypłukać w wodzie. Ale czasem jest tak, że zapomne i po wyschnięciu włosy nadają się do spięcia, bo są obciążone :)



Brak zemulgowania oleju/nafty


Czasem też jest tak, że nie mam ochoty bądź czasu na odzywianie włosów po umyciu, więc robię to przed. I wtedy nakładam np. naftę bądź olej w sporej ilości od nasady, po końcówki i później tylko myję skórę głowy szamponem, a spływająca piana domywa długość. No właśnie czasem nie domywa i zamiast ładnie nawilżonych włosów zostaję z niedomytymi kluchami. Najgorzej jest z naftą, bo sama piana w moim przypadku nie jest w stanie jej dobrze domyć. Dlatego ważne jest jej uprzednie zemulgowanie prostą odżywką. Gdy o tym zapomnę, moja fryzura nadaję się do ponownego umycia, bądź spięcia, a o rozpuszczonych włosach mogę pomarzyć.


Kremowanie twarzy zaraz po umyciu włosów


Od kiedy zaczęłam kremować twarz dopiero po wyschnięciu bądź upięciu włosów, wyeliminowałam efekt posklejanych strąków przy twarzy. Kiedyś nie zwracałam na to szczególnej uwagi i nakładałam krem na twarz zaraz po umyciu włosów. Wówczas mokre włosy ocierały się o nakremowaną skórę i łapały tłustość. Po wyschnięciu były oczywiście obciążone. Teraz zawsze pamiętam o tym, by spiąć przed kremowaniem przynajmniej te włosy, które opadają na policzki.






Zdarzyły Wam się podobne wpadki ? :)



Żółty Pies





2 komentarze:

  1. Zdarza mi się, że popełniam te błędy a potem zastanawiam się co zrobiłam nie tak ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ostatnio bez takich problemow i oby tak zostalo :-)

    OdpowiedzUsuń