Wszystko, co należy wiedzieć o witaminie D3 i jej wpływie na zdrowie oraz włosy.

Jeszcze kilka/naście lat temu witamina D traktowana była po macoszemu - kojarzono ją głównie z prawidłową masą kostną, jej niedobór z krzywicą i osteoporozą a suplementacja była zalecana dla niemowląt i dzieci. Od jakiegoś czasu w mediach zrobiło się głośno na temat powszechnego niedoboru witaminy D3 w populacji osób dorosłych i konieczności przyjmowania suplementów. Skutkiem tego jest wysyp różnego rodzaju preparatów, które można nabyć w aptece bądź sieci.

Jak się okazuje, witamina D3 jest nie tylko kluczowym elementem w regulacji gospodarki wapniowo-fosforanowej, ale przede wszystkim ważnym prohormonem wpływającym na prawidłowe funkcjonowanie wielu tkanek i narządów, w tym także... włosów :-)


Co ma wspólnego witamina D3 z włosami? Czy jej niedobór może powodować ich wypadanie ?



Uprzedzam, długi post - dla wytrwałych :-)


Na początek kilka istonych infomacji na temat witaminy D3. 


Witamina D jest rozpuszczalnym w tłuszczach prohormonem steroidowym produkowanym przy udziale skóry z (7-dehydro)cholesterolu pod wpływem promieniowania słonecznego (UVB). Forma uzyskana poprzez syntezę skórną przechodzi szereg przekształceń w wątrobie i nerkach aż do otrzymania cząsteczki aktywnej biologicznie.

Witamina D działa jak hormon - reguluje funkcje komórki na poziomie genów.  Receptory dla wit. D znajdują się w praktycznie każdej komórce naszego ciała.  Istnieją dwie formy tej witaminy: D2 (pochodzenia roślinnego) oraz D3 (pochodzenia zwierzęcego).

Podstawową funkcją witaminy D3 jest regulacja gospodarki wapniowo-fosforanowej, czyli warunkowanie odpowiedniej struktury i mineralizacji kośća. Lecz na tym nie koniec. Jak się okazuje witamina D3 ma ogromny wpływ na układ immunologiczny organizmu (uważa się, ze działa przeciwnowotworowo), ponadto pomaga w budowie masy mięśniowej, ułatwia regenerację wątroby, jest niezbędnym elementem terapii łuszczycy, reguluje poziom cukru we krwi, itd.. Ilość jej funkcji w organizmie jest niezliczona.


Dlaczego mamy niedobór wit. D3?


Jak wspominałam powyżej, witamina D3 syntezowana jest głównie w skórze dzięki promieniowaniu ultrafioletowemu UVB. Sprawa jest o tyle skomplikowana, że do powierzchni Ziemi dociera tylko ok. 5% promieniowania UVB,  pozostałą część 95% stanowią promienie  UVA, jednak nie posiadają one zdolności produkcji witaminy D3. Co istotne, promieniowanie UVB nie przechodzi przez szyby i chmury, dlatego w miesiącach jesienno-zimowych i pochmurnych (październik-marzec) praktycznie brak jestźródła UVB, tym samym synteza wit. D3 przez skórę nie zachodzi. 

W sezonie letnim i słonecznym szczyt promieniowania UVB przypada na okres okołopołudniowy: między 11.00 a 15.00. Z punktu widzenia bezpieczeństwa, są to godziny, podczas których zaleca się unikania kąpieli słonecznych ze względu na wysokie ryzyko udaru oraz poparzenia.


Szacuje się, że ok. 90% populacji Polski posiada niedobór wit. D3. Z reguły całe dnie spędzamy w pracy w zamkniętych pomieszczeniach, gdzie nie dociera promieniowanie UVB. A gdy już wyjdziemy na zewnątrz jesteśmy wysmarowani od stóp do głów kremami z filtrami SPF 50, które blokują ok. 98% promieniowania UVB. W takim przypadku synteza witaminy D3 nie zachodzi. Aby zaopatrzyć organizm w wystarczającą dzienną dawkę wit. D3 wystarczy przebywać na słońcu ok. 20-30 min.


Co ze źródłami pokarmowymi wiaminy D3?


Podaż wit. D3 z pożywienia jest możliwa, jednak jej ilość w produktach żywnościowych jest niewielka i ciężko w ten sposób dostarczyć właściwej ilości witaminy D3 do organizmu. Naturalne źródła pokarmowe tej witaminy to m.in. kurze jaja, masło, tran oraz tłuste ryby (śledź, łosoś, węgorz). Mleko krowie zawiera bardzo znikome ilości wit. D3. 


Jak można sprawdzić, czy mam niedobór wit. D3?


Należy wykonać badanie labolatoryjne krwi i oznaczyć poziom 25(OH)D3. Badanie niestety nie jest refundowane. Jego koszt w zależności od placówki plasuje się w wysokości 60 - 130 zł.


Jakie suplementy przyjmować?


Jeżeli już stwierdzimy niedobór, należy przyjmować witaminę D3 w postaci suplementów. Bezpieczna dzienna dawka wit. D3 dla osoby dorosłej została ustalona na poziomie 2 000 IU (jednostek międzynarodowych), jednak w zależności od nasilenia niedoboru należy to zagadnienie przedyskutować z lekarzem.

W kwestii suplementacji wit. D3 istnieje jeszcze jedna ważna rzecz - jeśli przyjmujemy wit D3, a nie mamy odpowiedniej ilości witaminy K2 w organizmie - wapń zamiast w kościach odłoży się w tkankach miękkich (tętnice). Jest to tzw. "paradoks wapnia" - temat rzeka, zainteresowanych odsyłam do Pepsi Eliot


Witamina D3 a włosy


Ok, przebrnęlismy przez najważniejsze informacje na temat roli witaminy D3 w organizmie człowieka, teraz kwestia na którą czekają włosomaniaczki a mianowicie wpływ witaminy D3 na włosy.

Mieszek włosowy jest bardzo wrażliwy na działanie hormonów. Można się o tym przekonać np. podczas ciąży - wówczas wysoki poziom estrogenów utrzymuje naszą fryzurę w znakomitej kondycji, a gdy ich poziom spada włosy lecą na potęgę. Podobnie sprawa wygląda w łysieniu androgenowym, gdy powyższony poziom testosteronu prowadzi do miniaturyzacji mieszka, włosy stają się coraz cieńsze a w konsekwencji wypadają.



Wszystkie  powyższe dywagacje na temat witaminy D3 były po to, by uzmysłowić fakt, iż witamina D3 nie jest po prostu zwykłą witaminą, ale działa jak hormon.  Receptory dla witaminy D3 (VDR) obecne są także w mieszku włosowym oraz przylegającym do niego gruczole łojowym. Wit. D3 wiąże się z wysokim powinowactwem do swojego receptora i moduluje wzrost i różnicowanie się komórek. Według najnowszych badań receptory VDR posiadają zdolność regulacji ekspresji genów niezbędnych do zachowania prawidłowego cyklu wzrostu włosa.

W ostatnich latach zainteresowano się tematyką zależności między poziomem witaminy D3 w surowicy a różnymi formami łysienia. W jednym z badań naukowcy chcieli sprawdzić, czy istnieje związek między poziomem witaminy D3 a łysieniem telogenowym i androgenowym. Eksperyment przeprowadzono na 80 kobietach borykających się z wypadaniem włosów na podłożu androgenowym oraz telogenowym. Wykazano, że kobiety te posiadały dużo niższy poziom witaminy D3 w porównaniu do grupy kontrolej. Co więcej, zaobserwowano, że im niższy był poziom wit D3 w surowicy, tym większe było wypadanie włosów.

W kolejnym badaniu naukowcy z Turcji sprawdzali zależność między poziomem witaminy D3 w surowicy a łysieniem plackowatym. W badaniu wzięło udział 86 osób z różnym nasileniem łysienia plackowatego. Okazało się, że ponad 90% osób cierpiących na to schorzenie miało niski poziom witaminy D3 w surowicy. Wykazano podobną korelację jak w badaniu powyżej - im niższy poziom wit. D3, tym cięższa postać łysienia i mniej włosów na głowie. W leczeniu łysienia plackowatego często stosuje się metodę fototerapii UVB. Teraz już wiadomo, dlaczego ;-)




Post wyszedł ogromnie długi, gratuluję tym, co wytrwali do końca :-) Jak widzicie witamina D3 nie jest bez znaczenia dla naszych włosów. Osobiście dość późno zainteresowałam się tym zagadnieniem, ale lepiej późno niż wcale. Suplementuję codziennie 2.000 IU wit.D3 wraz z witaminą K2 (100mg).



Żółty Pies



Źródła:

15 komentarzy:

  1. Może i ja zacznę suplementację;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie witamina ta jest bardzo ważna. Swego czasu stosowałam mix witamin w formie tabletek. Co myślisz o takich suplementach? Czy lepiej skupić się tylko z, np. witaminą B czy D?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przepadam za preparatami łączonymi typu Plusz, czy Zdrovit. Wchłanialność poszczególnych witamin w tych środkach jest niewielka. Generalnie powinno się suplementować te witaminy, których mamy niedobór. Jeżeli chodzi o wit. D3 to w takich łączonych preparatach jest bardzo mało jednostek, ponadtwo wit.D jest rozpuszczalna w tluszczach i powinno się ją popijać np. mlekiem albo spozywać z tłustym pożywieniem. A np.żelaza nie wolno popijać mlekiem i bądź tu mądry :D Lepiej kupić jedną konkretną witaminę, ale tak jak mówię - najpierw trzeba sprawdzić jej poziom w surowicy.

      Usuń
  3. Ja od kilku tygodni przyjmuję wit. D i czuje się o niebo lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Również suplementuję D3 2000 :) Post bardzo interesujący!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawy wpis, sporo się dowiedziałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiedzialam jak ta witamina jest ważna dla włosów:)

    Zapraszam do obserwacji naszego bloga !:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie sądziałam, że witamina D3 jest tak ważna w pielęgnacji włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ona jest przede wszystkim mega ważna dla naszego organizmu :)

      Usuń
  8. Robiłam sobie ostatnio badanie na poziom witaminy D i okazało się, że mam spory niedobór. Od razu poleciałam do apteki kupić witaminę i zobaczymy czy będzie miała jakiś wpływ na włosy, bo niestety mi wypadają.

    OdpowiedzUsuń
  9. o, ja też robiłam ostatnio badania i też mi wyszło że mam niedobór (jak 90% Polakom :(), teraz staram się to nadrobić biorąc vita d express, trzymajcie kciuki bo czytałam że niedobór tej witaminy ma poważne konsekwencje

    OdpowiedzUsuń
  10. Przyjmowanie witaminy D3 w ilości, którą zapisują lekarze, czyli według polskich norm nie ma sensu. 1000, czy 2000 jednostek niczego nie poprawia. Poziom witaminy D3 zaczyna się zmieniać po przyjmowaniu 10000 lub nawet więcej. Jeżeli mamy poważne niedobory. Dlatego też warto suplementować D3 cały rok, także podawać dzieciom, oczywiście w mniejszej dawce. Zachęcam do poczytania artykułu o witaminie D3 i K2.

    OdpowiedzUsuń
  11. Krzysztof Czajka , ma Pan rację ,ja przyjmuję Wit D 3 w kroplach 15 000 używam po kilka kropli ,ale nie codziennie ,np co drugi dzień i włosy przestały mi wypadać ,gęstnieją .. suplementy z apteki to bardzo za małą dawka i trzeba przyjmować kilka tabletek bez sensu ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy przy tak dużej dawce wit. D3 bierze Pani równocześnie witaminę k2 ?

      Usuń