Moje kosmetyki do pielęgnacji włosów | Jakich produktów aktualnie używam?


Od jakiegoś czasu staram się nie kupować kosmetyków "na zapas" bo zalegające, niewykorzystane opakowania masek, odżywek, czy olejów wprawiają mnie w zakłopotanie i mam wyrzuty sumienia, że wydaję tyle pieniędzy na kosmetyki do włosów :P. Dawniej kupowałam coraz to nowe produkty, a stare leżały i się marnowały! Ostatnio udało mi się wykorzystać wszystkie resztki i teraz staram się kupować tylko to, czego naprawdę potrzebuję.



Szampony:



Tylko dwa - jeden do codziennego, delikatnego mycia (Labell aloesowy), drugi silniejszy, oczyszczający z SLS - tym razem szampon z dziką różą marki Eva Nature Style.



Odżywki/maski:



Jeżeli chodzi o produkty do odżywiania, to postanowiłam zaoptrzyć się w 4 rodzaje:


Po pierwsze, odżywka emolientowa - must have każdych wysokoporowatych, bądź przesuszonych włosów. Używam jej zarówno do odżywiania, jak i mycia długości włosów. Aktualnie Garnier Oleo Repair.

Po drugie, odżywka humektantowa - czyli nawilżacz stosowany pod olej, bądź pod odżywkę emolientową. Odżywka z aloesem Alterry pięknie pachnie i fajnie nawilża włosy, jednak dopiero w połączeniu z proteinami bądź emolientami efekt jest najlepszy.


Po trzecie, odżywka proteinowa - od czasu do czasu stosuję kurację proteinową - akurat w tym momencie posiadam maskę Delia - jednak tak jak w przypadku odżywki humektantowej najlepiej sprawdza się w połączeniu z czymś nawilżającym/natłuszczającym. Stosowana solo puszy włosy. Recenzja wkrótce.


Ostatecznie zrównoważona odżywka PEH - czyli produkt, który jest przeze mnie stosowany gdy nie mam dużo czasu na umycie włosów, a chcę, by wyglądały dobrze. Aktualnie testuję nową wersję Nivea Long Care&Repair, która w składzie posiada mieszaninę emolientów, humektantów oraz protein.


Oleje:



Nauczona doświadczeniami z różnymi olejami zdecydowałam, że skoro olej ze słodkich migdałów mi świetnie służy, to nie będę ślepo szukać czegoś lepszego. Pisałam o nim tutaj.


Serum/zabezpieczanie końcówek:



Aktualnie stosuję fajne serum marki Safira, które nadaje się zarówno jako odżywka b/s jak i serum zabezpieczające. Mega wydajne i skuteczne. Pełna recenzja tutaj.


Na zdjęciach brakuje jeszcze wcierki. Nie używam żadnego kupnego produktu, wcieram od niedawna tylko kozieradkę.



I na tym koniec. Mam wszystko, czego potrzebuję do pełnej pielęgnacji włosów. Bez zbędnych, zalegających i niepotrzebnych produktów :)



Żółty Pies



8 komentarzy:

  1. Mimo, iż produktów jest niewiele to pielęgnacja jest bardzo urozmaicona :D Chyba też powinnam zacząć iść tą drogą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mialam ten szampon z Nivea :) i nawet mi pomogl :))
    Zapraszam do mnie ;)Reaguje na każdą obserwację :)
    vademecumpiekna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa jestem tego szamponu Labell :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo fajny i niedrogi :) Polecam!

      Usuń
  4. O, z wymienionych przez Ciebie produktów również używam oleju ze słodkich migdałów marki Optima Plus. Olejuję nim włosy na długości :))

    Zapraszam Na Mojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  5. Zainteresowało mnie serum na koncowki, chętnie bym je wyprobowała .

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja swojego czasu stosowałam bardzo fajną maskę na włosy, tylko nie pamiętam jak się nazywała. ;/ W każdym razie zawierała keratynę i kwas hialuronowy. Efekty naprawdę świetne, zwłaszcza, że miałam bardzo zniszczone włosy przez farbowanie.

    OdpowiedzUsuń