Wiosna, śpiew ptaków i zaburzenia hormonalne, czyli witajcie w moim świecie

No.. było zdecydowanie za pięknie - włosy nie wypadały, odrastały, zagęszczały fryzurę. Ale było za dobrze, więc musiało się z..epsuć. A popsuło się niesamowicie, bo takich problemów z hormonami nie miałam chyba nigdy. Oczywiście wszystko odbija się na włosach..





Zaczęło się od zatrzymania okresu. W sumie, gdyby nie ten fakt, wówczas wzmożone wypadanie włosów uznałabym jako wiosenną wylinkę. Jednak nauczona życiem postanowiłam zrobić pakiet badań.

 Nie mam PCOS, mimo wszystko większość kluczowych hormonów mam zaburzonych, m.in:

  •  TSH podwyższone
  •  Prolaktyna podwyższona
  •  Progesteron i estradiol bardzo niski 
  •  kortyzol podwyższony
dodatkowo
  •  cholesterol całkowity bardzo niski (cholesterol jest prekursorem hormonów)


Jedynie żelazo w normie :D

Oprócz wypadania, zauważyłam, że włosy się w ogóle nie chcą układać, stały się bardziej oporne na kręcenie. Dodatkowo ciężko je ujarzmić.

W najbliższym czasie prawdopodobnie czeka mnie jeszcze MRI, aby wykluczyć gruczolaka przysadki mózgowej.

Myślałam, że najgorsze już za mną: Moje włosy w końcu rosną, czyli efekty walki o gęstośćale coś mi się wydaje, że jeszcze się trochę pomęczę. Ktoś musi mieć pod górkę.

Czy któraś z Was miała podobne problemy? Chętnie wymienię poglądy.


Zdrowia życzę,

Żółty Pies

4 komentarze:

  1. Miałam identyczne objawy, z tym że u mnie stwierdzili kilka lat temu PCOS, leczenie trwało ogromnie długo i wydawałam na nie kupę szmalu póki nie poszłam do jakiegoś lekarza od tak, od czapy z przeziębieniem i wyżaliłam mu się, że ponownie mam problemy, że znowu muszę bujać się po ginolach po milion razy. Lekarz wysłuchał, popatrzył i polecił kupić mi jod Kelp i brać go co drugi dzień. Witaminę D codziennie do posiłku i po około miesiącu wszystko jak ręka odjął, unormowało się.
    Jeśli nie próbowałaś, spróbuj. Może u Ciebie też się sprawdzi. W ogóle zastanawia mnie to jak to jest, że z taką łatwością dosłownie truli mnie z 8 lat hormonami, a wystarczyło mi przepisać głupi jod i jestem zdrowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaminę D3 przyjmuję, z tym jodem to jest tak, że trzeba trafić na naprawdę dobrego endokrynologa który nie popuka Ci w czoło, że chcesz jod suplementować. Osobiście smaruję się jodyną (przez skórę też się wchłania), jeżeli wykluczony zostanie gruczolak to spróbuję porozmawiać z lekarzem na temat zbadania u mnie poziomu jodu i jak coś chciałabym pić płyn Lugola. O Kelpie słyszałam, ale tam podobno jest jod w formie organicznej - nie wiem na ile to prawda.

      Usuń
  2. Niestety mam ten sam problem, od lat. Włosy i skóra reagują najgorzej. Przez dwa lata brałam hormony i nic nie pomogło, wylądowałam tylko w szpitalu i zakończyło się wszystko operacją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałaś operację na gruczolaka przysadki?

      Usuń